wtorek, 26 kwietnia 2016

Koronkowe mitenki



znalazłam na You Tube. Autorka filmu  pokazuje krok po kroku, jak je wykonać. Oprócz mitenek można obejrzeć inne wspaniałe prace wykonane ręką Olgi. Jestem wdzięczna i bardzo dziękuję  za możliwość nauczenia się, jak zrobić na szydełku takie cudo:)
Więcej czasu zajęło mi tłumaczenie wzoru z rosyjskiego i zapis po polsku aniżeli samo wykonanie mitenek, ale co tam. Warto było:)
Do wykonania mitenek wykorzystałam czarny  kordonek Babylo 20  i szydełko 1,5 mm.


Po wykonaniu czterech koronkowych taśm  zszyłam je i połączyłam tymczasowo nitką, aby można było swobodnie szydełkować dalszą część mitenek.


Następnie połączyłam koronkowe taśmy za pomocą 15 rzędów wzoru  i 3 rzędów ozdobnego wykończenia. Pomiędzy kciukiem a dłonią przy łączeniu kciuka z dłonią powstaje  spora przerwa, którą po skończeniu wykończenia  uzupełniłam dwoma elementami wzoru. Długość mitenki wynosi 18 cm.


Mitenki są eleganckei i równie ładnie będą wyglądały w innych kolorach. Myślę, że w białym kolorze będą pięknym dodatkiem do komunijnego ubioru.

piątek, 15 kwietnia 2016

Przygotowania do komunii - wianek



Przedstawiłam wnuczce kilka propozycji kwiatków do wianka. Zdecydowała, że wszystkie kwiatki mają być białe, ale fajnie by było, gdyby miały perełki.
Giętki drut kupiłam w Obi, a wstążki i perełki wybrałyśmy w naszym ulubionym sklepie Red Button w Toruniu. Właścicielka sklepu  Pani Magda robi cudowne dziergadła ( chusty, swetry, szale, bolerka i inne wspaniałości), a jej sklep jest miejscem spotkań  maniaczek robótkowania. Brałam udział w jednym ze spotkań, a w sobotę 16 kwietnia wybieram się na kolejne.

Drut owinęłam satynową wstążką. Aby dobrze ją zabezpieczyć wykorzystałam pistolet do klejenia na gorąco.





Kwiatki zrobiłam z satynowej białej wstążki o szerokości 2,5 cm i 4 cm.




Do wykonania większych kwiatków  potrzebowałam kilka  kawałków wstążki o długości 40 cm każdy.  Podzieliłam je na pięć części  po 8 cm, a potem fastrygą formowałam płatki kwiatka.
Mniejsze kwiatki zrobiłam z kawałków wstążki po 15 cm każdy.  Podzieliłam je na pięć części po 3 cm.
W centrum kwiatków przyszyłam po trzy perełki.
W tyle wianka umieściłam  duży kwiatek, do którego przyszyłam ozdobę w postaci girlandy z perełek. Wykonałam go z kawałka wstążki o szerokości 4 cm i  długości 40 cm. W środku jest pięć perełek.




Wnuczka przymierzy wianek w poniedziałek. Ciekawa jestem jej reakcji. Chwilowo wianek ozdabia  styropianową głowę ubraną w dzianinową bluzkę.






piątek, 1 kwietnia 2016

Przygotowania do komunii - narzutka

Dość długo zastanawiałam się nad wzorem narzutki. Ostatecznie zdecydowałam się na popularny wzór, który można znaleźć w internecie.
Narzutkę zrobiłam szydełkiem 2,5 mm  z tureckiej białej włóczki Nako, skład: 25% wełny, 75% akryl.



Wykorzystałam jeden motek -  100 g włóczki na narzutkę i trochę z drugiego na sznureczek do ściągnięcia przy szyi.





Było trochę prucia, aby  dopasować narzutkę do wymiarów dziewczęcia.
Wymiary narzutki:
- długość - 39 cm
- szerokość u góry -   47 cm
- szerokość na dole -125 cm


Na przodzie i dole narzutki przyszyłam perełki. Dodatkową ozdobą są pikotki i ozdobny sznureczek do wiązania taki sam, jak ucha w  torebce.

poniedziałek, 28 marca 2016

Zanim trafi na kołowrotek

Mam jeszcze sporo alpaki  do przędzenia. Posegregowałam ją kolorystycznie, zapakowałam w cztery worki, zabezpieczyłam przed molami ( mam nadzieję ) i sukcesywnie przygotowuję do przędzenia.
Praca idzie mi mozolnie, bo runo jest brudne i mocno zanieczyszczone. Na razie przerobiłam worek alpaki w kolorze gorzkiej czekolady.




Zrobiłam z niej ciepły szal  w warkocze. Zapomniałam niestety zrobić zdjęcie :(

Teraz jestem na etapie czyszczenia i przędzenia alpaki w kolorze mlecznej czekolady. Włosy są bardzo długie, często się plączą, masa w nich drobin i drobinek, ale się nie poddaję.  Została mi jeszcze do wyprania i oczyszczenia jedna partia.
Trochę się obawiam, czy wystarczy jej na kolejny szal, który już jest na drutach. Sporo runa idzie na straty.



Ten etap bardzo lubię. Delikatne, puchate taśmy runa zdjęte z glęplarki zaraz powędrują na kołowrotek.


Podczas czyszczenia runa, przędzenia, dziergania, szycia lub szydełkowania  ręce i oczy mam zajęte. Cieszę się, że mogę nadal korzystać z książek, bo jest spory wybór audiobooków. Ostatnio wróciłam do pozycji  "Imię róży" Umberto Eco, a teraz skończyłam słuchać "Kobiet  z Czerwonych Bagien" Grażyny Jeromin- Gałuszki.


Następna w kolejce czeka "Boża podszewka".