piątek, 10 lutego 2012
Mitenki
Wzięłam udział w zabawie Styczniowe wyzwanie Prząśniczki polegającej na uprzędzeniu wełny i zrobieniu z niej mitenek.
W swoim dorobku mam tylko jedną parę rękawiczek dziecięcych. Mitenki dziergałam na drutach pończoszniczych nr 3,5 z wełny BFL i merynosa. Sporo czasu poświęciłam na ich wykonanie, bo po raz pierwszy dziergałam wzór żakardowy i uczyłam się prowadzić nitki obydwiema rękami. Nie uniknęłam kilkukrotnego prucia robótki, ale efekt końcowy bardzo mnie cieszy.
wtorek, 7 lutego 2012
Zielony BFL z nutką granatu
Ociągałam się z farbowaniem BFL. Bałam się, że zniszczę uprzędzione nitki. Co innego bawić się w barwienie próbek, a co innego wrzucić do gara ponad 1300 m wełny.
W niedzielę obejrzałam na blogu Kankanki piękny sweter zrobiony z pofarbowanej przez nią wełny i decyzja zapadła - zabieram się do pracy.
Wełnę przeznaczoną do farbowania wyprałam i wypłukałam. Rozpuściłam w 1/2 litra wrzątku barwniki Kakadu do farbowania wełny bez gotowania - całe opakowanie barwnika zielonego i połowę opakowania barwnika granatowego. Wlałam rozpuszczony barwnik do emaliowanego dużego gara, w którym było tyle wody, abym mogła swobodnie zanurzyć wełnę. Po 30 min. farbowania wełny w temperaturze 60 stopni C dodałam 5 łyżek octu i podgrzewałam gar z zawartością przez kolejne 30 minut.
Zostawiłam wełnę w garze do wystygnięcia, a potem płukałam w zimnej wodzie tak długo, aż woda była czysta. Do ostatniego płukania ponownie dodałam ocet.
Rano sprawdziłam, czy wełna wyschła i nadaje się do oglądania w dziennym świetle. Zachwycił mnie kolor wełny. To piękna, połyskliwa zieleń wzmocniona granatowym barwnikiem.
poniedziałek, 23 stycznia 2012
Skarpetki w paski
Wełnę kupiłam ponad rok temu z przeznaczeniem na chustę, wybrałam wzór, ale już po kilkunastu rzędach robótka przestała mi się podobać i powędrowała do szafy. O włóczce przypomniałam sobie w ubiegłym tygodniu. Wydała mi się odpowiednia na imieninowe skarpetki.
A że skarpetek dotychczas zrobiłam raptem dwie pary, zapomniałam jak się robi piętę, więc na nowo uczyłam się wspierając opisem, gdzie zgubić, a gdzie dodać oczka.
Na nic zdały się moje kombinację, aby kolory w skarpetkach równo się układały. Każdą zaczynałam z nowego kłębka. Do pięty kolory pasków są prawie takie same. Stopy są różne, ale skarpetki się podobają i są chętni do przygarnięcia kolejnych. Gładki ścieg eksponuje kolory włóczki.
Skarpetki robiłam na drutach pończoszniczych nr 4. Wykorzystałam 60g włóczki (50g/178m).
.
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)
