czwartek, 14 lutego 2013

Chleb na zakwasie



Przygotowanie zakwasu
Produkty do zakwasu:
mąka żytnia np. typ 720 lub 2000, letnia, przegotowana woda,  duży słoik (1l).


Dzień 1 -  Do słoika wsypałam  1 szklankę mąki żytniej i wlałam  szklankę letniej wody,  wymieszałam , przykryłam   ściereczką  i zostawiłam  w ciepłym miejscu do następnego dnia. W kolejnych dniach zakwas dokarmiałam mniej więcej o tej samej porze.

Dzień 2 –  Do słoika  dodałam  3 spore łyżki mąki żytniej i 3-4  łyżki  letniej wody, wszystko  wymieszałam, przykryłam  ściereczką  i  zostawiłam  w ciepłym miejscu  do następnego dnia.

Dzień 3, 4 i 5  – powtórzyłam  czynności z dnia drugiego. 

Szóstego dnia zakwas był gotowy i  przystąpiłam do wyrabiania ciasta na chleb.  Niestety dwa razy chleb mi się nie udał i robiłam drugi zakwas od podstaw.   

Produkty do ciasta na chleb


-  ½ kg mąki  żytniej ( np.  typ 2000)

- ½ kg mąki pszennej ( np. typ 500)

-  300 g  zakwasu      

- 4,5  - 5 szklanek  letniej przegotowanej wody

- 1 łyżka ( nie kopiasta) soli

- 1 szklanka pszennych otrąb

- 1 szklanka ziaren ( siemię, słonecznik, pestki dyni – co kto lubi)


Do naczynia  wsypuję mąkę, dodaję zakwas i wlewam  wodę. Mieszam  składniki   łyżką   do uzyskania konsystencji dość gęstej zaprawy murarskiej.




Do słoika, w którym był zakwas ( na dnie jeszcze trochę zostaje), wkładam  3 kopiaste łyżki  ciasta, nakładam na słoik zakrętkę  nie  zamykając zbyt mocno  i chowam do lodówki.  


Do ciasta  dodaję otręby, sól, ziarna i składniki  mieszam. Jeżeli wydaje mi się, że  ciasto jest  zbyt gęste, dodaję  jeszcze trochę wody.  


Ciasto dzielę na dwie części i wykładam  do dwóch uprzednio wysmarowanych tłuszczem  i oprószonych mąką keksówek .  Wyrównuję  je  łyżką moczoną w wodzie.  Wierzch chleba  posypuję  sezamem i słonecznikiem. 



Foremki  przykrywam  ściereczką i  pozostawiam  w ciepłym miejscu na kilka godzin do wyrośnięcia (  najczęściej po  pięciu godzinach chleb  dochodzi do brzegów keksówki ).


Pieczenie


Każdy piekarnik piecze inaczej. W moim na dno piekarnika wstawiam pustą blachę i wlewam  szklankę wody w celu zaparowania. Piekarnik elektryczny  rozgrzewam do 250 stopni, włączam grzejnik dolny i górny. Po nagrzaniu  skręcam do  200 stopni, ustawiam   foremki z chlebem  na ruszcie do grilla ( trzeci poziom od dołu piekarnika) i piekę  55 – 60 minut.  Sprawdzam patyczkiem, czy chleb jest dostatecznie wypieczony.

Chleb po upieczeniu wyjmuję z foremek i kładę na deseczkach spodem do góry.  Zostawiam do wystygnięcia. 


Zakwas przechowywany w lodówce mogę w każdej chwili  wykorzystać do zrobienia kolejnego chleba.  Do słoika z zakwasem  dosypuję 3  łyżki mąki żytniej, dodaję  3 -4 łyżki  letniej, przegotowanej wody,  mieszam, przykrywam  ściereczką i zostawiam  na kilka godzin w ciepłym miejscu, a następnie wyrabiam ciasto i piekę chleb.
Na tym zakwasie  wszystkie chleby  pięknie wyrastają i smakują wybornie, a cudowny zapach  pieczonego chleba wypełnia całe mieszkanie.

Chleba nie kupuję od trzech miesięcy. Piekę go dwa razy w tygodniu.  Przygotowanie ciasta na chleb zajmuje mi około 20 minut. Chleb rośnie, a ja mogę zająć się innymi sprawami.
   








9 komentarzy:

  1. Pięknie to Joluś opisałaś i wyjaśniłaś, ale ja jestem zbyt leniwa żeby sama zabrać się za pieczenie chleba... Ty jesteś niezwykła i WIELKA, a przy tym tak bardzo pracowita. Podziwiam Cię i imponujesz mi bardzo. Twój chleb miałam szczęście jeść i było to rzeczywiście "niebo w gębie". Pozdrawiam. Tania.

    OdpowiedzUsuń
  2. zachowam ten przepis, też kiedyś piekłam często, ale nie na zakwasie

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy chleba nie piekłam, ale kto wie??...

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawno nie robiłam, a bardzo lubię. Dzięki za inspirację - muszę do tego zwyczaju wrócić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja przez ostatni rok piekłam chleby na zakwasie, ale od czasu kiedy mam maszynę do wypieku chleba piekę chleb pszenno-żytni tylko na drożdżach. Smak może nie ten, ale poza dodaniem składników do maszyny, nie ma przy nim w ogóle roboty ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam!Mam pytanie. mój chleb nie zawsze dobrze rośnie ,czy to może dlatego ,że ja nie daję tyle wody i jest za gęsty? Dzięki Pani zaczęłam piec chleb.Dziękuję Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze daję 5 szklanek wody. W keksówkach trzymam chleb tak długo, aż wyrośnie do brzegów foremek ( 5- 6 godzin). Teraz (w czasie zimy) ustawiam je przy kaloryferze. Trzymanie się tych zasad u mnie się sprawdza.
      Jeżeli Pani chleb słabo rośnie, może potrzebuje trochę więcej zakwasu. Podaję linka o zasadach przygotowywania ciasta na chleb - http://www.moja-piekarnia.pl/2008/07/25/ciasto-na-chleb-zytni-pszenny-i-mieszany/.
      Trzymam kciuki i powodzenia w dalszym pieczeniu:)))

      Usuń